4 Responses

  1. Darek

    Seans obowiązkowy dla każdego mężczyzny po pięćdziesiątce.
    Dla tych przed – konieczność, jeśli chcą być mądrzejsi.
    Dla kobiet? Owszem, jeśli chcą wiedzieć trochę więcej o swoich mężczyznach.
    Taki to film…

  2. J.M.

    Nie jestem i nie będę krytykiem ale muszę krzyknąć „król jest nagi” bo ostatnie pół godziny filmu to flaki z olejem. Zapowiadało się tak dobrze ale końcówkę reżyser przekombinował i po skończeniu seansu widownia nie wiedziała czy już koniec czy bić brawo czy gwizdać. Nominacja do Oscara za najlepszą piosenkę to było już lekkie przegięcie ale Miss Universe była zdrowa 😉

    • Jacek

      Zgadzam się, że w ostatniej półgodzinie reżyser przesadził z udziwnianiem i trochę rozmył przesłanie filmu, choć – z drugiej strony – najważniejsza moim zdaniem scena filmu była właśnie pod koniec. Nie byłbym taki krytyczny co do oceny nominacji dla piosenki, zwłaszcza, że zdobywca statuetki AD 2016 nie wyśpiewał niczego rewelacyjnego. Choć muszę przyznać, że „the best” to temat sprzed dwóch tygodni: https://www.youtube.com/watch?v=fgNhQW_PmSg
      Ciekaw jestem, co twoim (i innych) zdaniem było największym walorem filmu – mój wybór zapisany jest na kartce, jak podasz swój typ, to porównamy 🙂

  3. MarcinS

    Kadry, zdjęcia, ujęcia, gra aktorska to wszystko pięknie się komponowało. Końcówka zaskakująca, nie licząc występu przed królową. ( dalej spoiler przed pokazem- zwrócić należy uwagę na chińską/japońską wokalistke – od początku wiadomo było, że dyrygent jednak się przełamie; proszę tego już nie robić!)
    Generalnie film bardzo dobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *